„Oaza na pustyni” na Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – ZACZNIJ COŚ OD NOWA
Choć zostało jeszcze trochę czasu, to wielkimi krokami zbliżamy się do Triduum Paschalnego, czyli pamiątki najważniejszego momentu w historii naszego zbawienia. To dobra okazja, żeby zastanowić się, jak do tej pory wyglądał ten mój Wielki Post, jak wyglądało moje życie?… Może już dawno poddaliśmy się i zarzuciliśmy wielkopostne postanowienia? Może od dłuższego czasu brakowało pojednania się z Bogiem – spowiedzi, Komunii Świętej? Może w moim sercu dalej bolą nieuleczone rany i skryte urazy, zazdrość, brak przebaczenia?
Wiele jest takich rzeczy w naszym życiu, które moglibyśmy zacząć od nowa. I chociaż nie można cofnąć czasu, to Bóg, budząc nas rano każdego kolejnego dnia, daje nam nową szansę. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam marnotrawnego syna i miłosiernego Ojca, który nigdy nie odrzuca, dla którego nigdy w życiu – nawet na pozór najbardziej przegranym – nie jest za późno. W drugim czytaniu święty Paweł podkreśla, że minęło już to, co dawne, a wszystko stało się nowe – dzięki zbawczej, pojednawczej roli Jezusa Chrystusa.
Na Izraelitów z pierwszego czytania czekały nie tylko bogactwa ziemi Kanaan, a na skruszonego syna nie tylko pierścień i sandały. Czekało na nich również – tak samo jak i na nas – coś znacznie cenniejszego: miłość Boga, który zawsze jest gotów nas przygarnąć, jeśli tylko podejmiemy ten wysiłek, żeby zacząć od nowa. Bo – jak śpiewamy w dzisiejszym psalmie – „nasz Pan jest dobry”; i autentycznie mamy szansę tego doświadczyć, jeśli do Niego powrócimy i damy się Mu prowadzić.
Z pewnością uświadamiamy sobie, jak wiele w nas jeszcze wymaga zmiany na lepsze. Jednak poprawienie całego swojego życia na raz może okazać się zbyt trudne. W tym tygodniu ofiaruj Bogu jedną rzecz, jedną sprawę, która wymaga naprawy, wymaga nowego początku – i razem z Nim zacznij coś od nowa!





