„Oaza na pustyni” na Czwarty Tydzień Wielkanocny – PAMIĘTAJ, CZYJ JESTEŚ
W życiu cały czas idziemy. Na pytanie: „Dokąd?” łatwo sobie odpowiedzieć – do Boga, do oglądania Go twarzą w Twarz – do Nieba. Ale zastanawiałeś się kiedyś, za czym idziesz? Za kim? Tak na co dzień, w twoich zwyczajnych sprawach i obowiązkach. W twoim nieustannym zajęciu, w prozaicznym zmęczeniu, odpoczynku i rozrywce.
Pan Jezus mówi nam dziś w Ewangelii bardzo wyraźnie, że jesteśmy Jego. Jesteśmy Jego owcami i owcami Jego Ojca, z którego ręki nikt nie może nas wyrwać. Idąc z Jezusem, jesteśmy bezpieczni; On jest z nami nawet w najciemniejszych dolinach, by nas uratować i ochronić.
„My ludem Pana i Jego owcami.
Służcie Panu z weselem […].”
Będąc owcami Boga, mamy podążać za Nim i słuchać Jego słów. Znamy przecież Jego głos. A On zna nas lepiej, niż my samych siebie. I widzi, jak łatwo nam czasem zatracić się w tym, co nas otacza – gdy wszystko w codzienności wydaje się ważniejsze i głośniejsze od głosu Pana Jezusa, Dobrego Pasterza.
Idź za Chrystusem. To On jest tym, który prowadzi cię ku Nadziei – Zmartwychwstania i Życia. Idź tak jak Paweł i Barnaba, którzy przemierzają kolejne krainy, a tam, gdzie się zatrzymują, nauczają o Bogu. Idź nawet, gdy jest ci trudno; kiedy prawie nikt cię nie słucha i czujesz się na tej Jezusowej drodze zupełnie sam. Nie jesteś sam – On zawsze jest z tobą. I również On stawia na twojej drodze ludzi, którym masz Go nieść. Gdziekolwiek jesteś, nie zapominaj, czyj jesteś. Że jesteś Jego, że On cię strzeże, chroni, mówi do ciebie i chce, byś słuchał Jego głosu, żebyś szedł za Nim.
„To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku […]”
Z życia pełnego trudności, gdzie trzeba nieustannie mocować się z grzechem. Ale wiemy, że Pan Jezus jest naszą Bramą do zbawienia. Idąc za Nim, zmierzamy do tej samej wiecznej Radości, której dostępuje wielki tłum z dzisiejszego drugiego czytania. Gdzie nie ma już żadnego bólu, pragnienia ani smutku; gdzie już wszystko jest dobrze; gdzie wiecznie chwali się Boga za Jego nieskończoną miłość!
W tym tygodniu idź ku Nadziei – i idąc, nie zapominaj, czyj jesteś. Że jesteś Chrystusowy. Pośród świata, pośród różnych spotkanych ludzi, pośród twoich obowiązków, trudów, radości i smutków. Nie zapominaj o Nim, o przynależności do Niego – i nie bój się nieść Jego Nadziei innym. Zwróć uwagę na to, by w każdym twoim – nawet najmniejszym – działaniu, uczynku oddawać chwałę Bogu. On tym, którzy idą za Nim i słuchają Jego głosu, daje życie wieczne. Pamiętaj, że jesteś Jego – żebyś mógł się z Nim radować w wieczności!
„[…] i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili.”





